Które z wyrzeczeń są mądre? Buddyjska odpowiedź na to pytanie współbrzmi z inną amerykańską regułą: – mądre wyrzeczenie to takie, gdy zyskujesz większe szczęście, rezygnując z mniejszego; tak jakbyś zamienił torbę cukierków na pół kilo złota. Innymi słowy, mądre wyrzeczenie jest jak zyskowny handel. W tradycji buddyjskiej to bardzo stara analogia. „Zrobię wymianę” – powiedział kiedyś buddyjski uczeń: „starość na Bezśmiertelność, spalanie się na Nieuwiązanie: najwyższy spokój na niezrównaną wolność od więzów”. Czy jest możliwe praktykowanie wyrzeczenia w kontekście współczesnego tygodnia pracy?
Taki jest motyw przewodni mojego bloga. Na tym głównie skupiają się wszelkie tutaj wpisy, gdyż wierzę, że jest to możliwe.
W ostatnim tygodniu rozmawiałam z młodym chłopakiem, który opowiedział mi historię życia swojej prababci. Opowiadał mi o niej już wcześniej często, np. gdy miała 104 lata, później 105 ... i zawsze była to osoba sprawna fizycznie, psychicznie i umysłowo. Pokazywał mi zdjęcie swojej prababci.
W tym ostatnim tygodniu powiedział mi, że prababcia zmarła mając 107 lat. Dodał jednak, że przyczyną śmierci nie był wiek prababci. Prababcia w wieku 107 lat była nadal sprawna, aż do momentu, gdy pewnego razu spadła w nocy z łóżka. Poturbowała sobie biodra, miednicę (pęknięcia w kościach) i została umieszczona w tzw. Domu Spokojnej Starości.... w domu już nie miał kto się nią zaopiekować. Prababcia wszystkich domowników przeżyła.
Po tym niefortunnym upadku, żyła w DSS jeszcze parę miesięcy.
W.g mojego rozmówcy, który odwiedził swoją prababcię w ubiegłym roku w czasie wielkanocnych świąt (jeszcze przed upadkiem), prababcia absolutnie nie wyglądała na taką, której już blisko końca.
Jak wyglądało życie tzw. długowiecznej prababci? Starałam się dowiedzieć wszystko co możliwe.
Prababcia była osobą niezwykle pogodną, cieszyła się każdym dniem, nie zamartwiała się problemami życia codziennego. To nie było w jej naturze. Jej naturą była radość i pogodne podejście do życiowych sytuacji.
Urodziła się w Polsce, a tuż przed 60-tym rokiem swego życia postanowiła zobaczyć Wielki Świat. Wyjechała za tzw. Wielką Wodę czyli do USA do swojego młodszego brata. Zamieszkali razem.
Jednak nie w wielkim mieście, ale sporo od miasta w skromnym wiejskim domku.
Prababcia pracowała w USA tylko do emerytury i ani dnia dłużej, czyli ok. 3 lata.
Domek był skromny, ale miał wszystko co potrzeba, żeby spokojnie żyć. Prababcia prowadziła domową kuchnię sama, skromną, wg. swojej wiedzy i intuicji. Wszystko co potrzebowała rosło koło domu. Drzewa i krzewy owocowe, warzywa, zioła... a po podwórku biegały sobie kurki.
Niczego nie kupowała w sklepach.
Nie interesowała się żadnymi dietami, fitnessami, kosmetycznymi botoksami...
Jadła to co rosło, robiła też posty, gimnastyką był dla niej ruchliwy, aktywny tryb codziennego życia. Była osobą szczupłą.
Nigdy nie była u lekarza, nie zażywała żadnych leków. ... nie myślała o chorobach.
Tryskała zdrowiem, a pamięć miała lepszą niż dużo młodsze pokolenie. Gdy trzeba było sobie przypomnieć jakieś wydarzenie z życia rodziny - telefon do prababci i już było pewne, że nie ma pomyłki.
Wnioskuję z tego, że jednym z sekretów tzw. długowieczności jest przede wszystkim - niestresogenny styl życia.
Krótko mówiąc - bardzo proste, tanie i dla każdego dostępne zadanie...
Prababcia mogła... i my możemy.
Statystycznie jednak okazuje się, że w dzisiejszym czasie to właśnie STRES jest największą przyczyną utraty zdrowa, zarówno fizycznego, mentalnego i psychicznego, a także najskuteczniej rujnuje i skraca nam życie.
Dodać też muszę, że bardzo często najtrudniejszym problemem do przezwyciężenia.
Głównie dlatego, że stresu nie można wyrugować z podświadomości ot tak, za jednym machnięciem jakąś techniką lub ... tabletką.
Podobnie jak sportowiec, który buduje masę mięśniową i trenuje kondycję fizyczną, aby osiągnąć wymarzone wyniki sportowe, nie osiągnie tego w szybkim czasie. Pracuje na swoje efekty systematycznie każdego dnia.
Na szczęście są różne techniki z których możemy korzystać. Trzeba tylko być uczciwym wobec siebie i przyznać się przed samym sobą szczerze: nie radzę sobie ze sobą, stres mnie niszczy, mam tego dość! Koniec! Zabieram się za realizację swoich marzeń!
Pragnę żyć spokojnie, odnosić sukcesy z uśmiechem na twarzy.
Jak bez stresu odnieść sukces i robić wiele różnych rzeczy, i stać się mistrzem w swojej dziedzinie. Jak dużo osiągnąć, ale bez zmęczenia umysłu. Innymi słowy, jak używać umysłu w sposób efektywny – a to jest coś, w czym buddyzm jest naprawdę dobry.
I są techniki, które można wykorzystać, żeby odnieść sukces bez stresu w jakiejkolwiek dziedzinie, żeby być człowiekiem sukcesu z uśmiechem na twarzy.
Z porad słynnego mnicha Ajahna Brahma
Po pierwsze: nie noście ze sobą swojej przeszłości.
Bo jeśli ciągle nosicie ją ze sobą i roztrząsacie, co się stało, co ktoś zrobił, co ktoś powiedział, to zajmuje to tyle przestrzeni w waszym mózgu, że prawie nic wam nie zostaje, żeby wykonać obecne zadanie. Jak możecie pracować, skoro aż tyle procent waszego umysłu jest zajęte rozmyślaniem, dlaczego ktoś coś zrobił, dlaczego ktoś coś powiedział i przez wszystkie inne okropne rzeczy, które sami zrobiliście. Nie stać nas na marnowanie zasobów naszego umysłu.
Żeby odnieść sukces, potrzebujemy tyle energii, że nie stać nas na to, żeby trzymać się przeszłości. Jedną z pierwszych rzeczy, których się uczymy na temat sukcesu w życiu, jest to, że trzeba uwalniać się od przeszłości chwilę po danym wydarzeniu. Żeby nic nie zatrzymywać. Żeby mieć zawsze pusty bagaż. Wyobraźcie sobie, jak dużo wolności byłoby w waszym życiu. Jak umożliwiłoby wam to, odniesienie sukcesu w chwili obecnej – gdybyście mogli całkowicie i natychmiast uwolnić się od tego, co się przed chwilą wydarzyło. A jeśli nie możecie tego zrobić, to spróbujcie przynajmniej uwolnić się od złych rzeczy, które wydarzyły się w przeszłości. Dobre rzeczy nie zajmują w umyśle, aż tyle miejsca, ale te wszystkie negatywne doświadczenia z całego życia…
Kolejną rzeczą, która sprawia ludziom trudność jest... martwienie się o przyszłość.
Spędzamy całe dnie, martwiąc się o to, co się może stać. To zajmuje jeszcze więcej przestrzeni w umyśle. Nic dziwnego, że mamy trudności z osiągnięciem sukcesu w teraźniejszości i z cieszeniem się życiem.
To się nazywa świadomość chwili obecnej.
Te i wiele innych swoich sztuczek A. Brahma dzięki którym można uwolnić się ze stresu....możemy wyłapać w tym pięknym przekazie - Sukces bez stresu Ajahn Brahm
W filmie dokumentalnym z 2014 roku Marcin Fabjański opowiada o swoim dwutygodniowym pobycie w Puszczy Białowieskiej i o dostrajaniu się w niej do procesu życia. We wstępie padają znamienne słowa: są ludzie, którzy patrząc na wiekowe dęby widzą przepływ czasu. To tacy ludzie zbudowali z tych dębów stolicę świata, nie ścinając ani jednego drzewa.
Znamienne są też słowa samego Fabjańskiego, który na początku mówi o usuwaniu w miastach niepotrzebnych elementów krajobrazu: przestrzeń w mieście jest porządkowana, śmieci są usuwane, tak samo opadłe konary w parkach, starzy ludzie usuwani są do domów starców, natomiast w puszczy proces życia pojawia się nieunikniony, w takiej postaci w jakiej jest.
Czy da się jeszcze przejść w ten sposób po puszczy, czy dokument ten ma już wartość historyczną?
Miłość i przebaczenie idą w parze. Nie można mieć jednego bez drugiego.Miłość i przebaczenie to klucz do uzdrowienia duszy i ciała.
......
Hawajski obrzęd uzdrawiania - Ho'oponopono.
Link: Hawajski obrzęd uzdrawiania.....
Ho'oponopono Meditation: link
If I can stop one heart from breaking, I shall not live in vain;
***
I still find each day too short
for all the thoughts I want to think,
all the walks I want to take,
all the books I want to read,
and all the friends I want to see.
********
22eagless@gmail.com
********
Only Love is Real
-
Only Love is Real
Tylko miłość jest prawdziwa - nawet wroga pokonasz miłością.
Życie to pieśń - Miłość to liryka.
Only Love is Real
tą przepiękną...
Kocham Moich Internetowych Przyjaciół...
-
*Pytanie od An?*
Tym razem - to ja Maria tutaj się rozgościłam.
Wkrótce moje urodziny. Ten piękny torcik ze świeczkami to prezent od *An* ,
która mi tak c...
1. To co widzisz w ludziach i otaczającej Cię rzeczywistości, jest odbiciem Twojego własnego wnętrza. Chcesz widzieć więcej dobra, rozwiń je najpierw w sobie.
2. Widzisz świat takim, jakim chcesz go widzieć. To Ty kreujesz rzeczywistość wokół siebie poprzez sposób swojego myślenia.